tel. 669 700 241

made by Studio Bakłażan
Copyright © Marcin Koszczyński 2017
Nie kradnij, przyjdź lepiej na trening!

tel. 669 700 241
Articles Tagged with: trening
SPORT Joga – Warsztaty – Poziom 1

Warsztaty SPORT JOGA w Bielsku-Białej

Pierwszy raz w Bielsku-Białej organizowany jest cykl warsztatów SPORT JOGA. Warsztaty (poziom 1) odbędą się w klubie MMA Berserkers Team już w sobotę (02.06.2018). Przeznaczone dla aktywnych osób chcących uzupełnić rutynę treningową o praktyczne wykorzystanie systemu jogi oraz osób rozpoczynających swoją przygodę z ruchem.

Chcesz wejść na wyższy poziom sprawności fizycznej?

Warsztaty SPORT JOGA — POZIOM I są dla Ciebie! Przeznaczone dla osób chcących uzupełnić rutynę treningową o praktyczne wykorzystanie systemu jogi niezależnie od charakteru sportu. Zatem możesz tańczyć, biegać, podnosić ciężary czy walczyć. Dzięki warsztatom sport joga wejdziesz na wyższy poziom sprawności fizycznej.

Czy muszę zatem uprawiać jakiś sport, aby wziąć udział w warsztatach?

Zdecydowanie NIE. Warsztaty są uniwersalne pod wieloma względami. Prawdę mówiąc, możesz zacząć swoją przygodę z ruchem właśnie „tutaj”. Warsztaty Poziom 1 gwarantują wszystkim możliwość ukończenia z uśmiechem i dużą ilością wiedzy.

joga sport dla sportowcow. warsztaty ogranizowane w bielsku bialej

Plan warsztatów SPORT JOGA

W części pierwszej (trzygodzinnych warsztatów!) omówimy zarówno progresję, jak i regresję pozycji (ćwiczeń). Spersonalizujemy dla Ciebie zakres oraz stopień zaawansowania poszczególnych ruchów. Rozwiejemy wątpliwości dotyczące technik i skupimy się na prawidłowo wykonywanych asanach. Zsynchronizujemy oddech i znajdziemy flow (płynność ruchu).

Druga część to praktyka. Każdy z nas otrzyma sylabus (Know How) z infografikami i wskazówkami. Zaczniemy się ruszać. Zabierz swoją matę, ręcznik i dużo wody 😉

Niewykluczone, że czeka na Ciebie 108 powitań słońca…

Czy warto?

  • Dostaniesz gotowy i mądry program mobilizujący całe ciało.
  • Będziesz wiedziała/wiedział jak mądrze uzupełnić rutynę treningową.
  • Zrozumiesz, dlaczego warto stosować te techniki bez względu na rodzaj sportu.
  • Dowiesz się jak: sama/sam, w dowolnym miejscu, w dowolnym czasie zacząć praktykować jogę.
  • Otrzymasz certyfikat potwierdzający Twoje umiejętności i sylabus zawierający najważniejsze informacje z warsztatów

Informacje o warsztatach

Termin: sobota 02.06.2018, godz: 10:00-13:00
Miejsce: DAAS Berserkers Team, ul. T.Rejtana 3, 43-300 Bielsko-Biała
Prowadzą:
Marcin www.instagram.com/mktrainer/
Ulka www.instagram.com/urszulakk/
Zapisy:
marcin.koszczynski@gmail.com lub tel. 669-700-241
Cena: 25/35 zł
Pokrzywy, Instagramy i inne cuda, wianki. Czyli refleksji trenera ciąg dalszy.

Pokrzywy, Instagramy i inne cuda, wianki.
Czyli refleksji trenera ciąg dalszy. 

Jestem trenerem z bardzo dużym doświadczeniem. Większość moich podopiecznych to ludzie, którzy borykają się z bólem spowodowanym różnymi czynnikami, głównie nieświadomym zaniedbaniem ciała (nie mam czasu: bo praca, bo dzieci, bo jedzenie w pośpiechu, bo jestem zmęczony więc film itp.). Codziennie widzę ile pracy, poświęcenia i (nie oszukujmy się) pieniędzy moi podopieczni muszą poświęcać, by pozbyć się nadwagi i bólu pleców, karku, czy usprawnić kolana, by znów móc swobodnie chodzić itp. Obserwując to, jestem świadom, że bardzo proste zasady wprowadzone na odpowiednim etapie życia i stosowane regularnie, latami z odpowiednią dyscypliną zapobiegłyby większości ich problemów. Gdyby tylko 5 lat temu wiedzieli, że jedno proste ćwiczenie wykonywane przez 2 minuty dziennie zapobiegłoby temu wszystkiemu, co dziś przeżywają… gdyby tylko cofnąć czas…

Prawda jest taka, że te wszystkie lata mojej pracy sprowadzają się do jednego wniosku: lepiej zapobiegać, niż leczyć. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że to nie jest takie proste, bo żeby zapobiegać, to trzeba wiedzieć jak. Właśnie to, czyli przekazywanie wiedzy, było inspiracją do założenia konta na Instagramie. Tak więc od roku prowadzę Instagrama, takiego wiecie, z misją… Przygotowuję relacje, w których umieszczam praktyczne porady dotyczące usprawniania ciała. Bardzo dużo wiem o zdrowym ruchu, o prerehabilitacji, o budowaniu codziennych, zdrowych nawyków, o ruchu ukierunkowanym na poprawę jakości życia, pracy itp. Każdego dnia staram się z całych sił, by edukować, by inspirować, by tę wiedzę przekazywać, by WAM żyło się lepiej…

Wczoraj w instagramową relację wrzuciłem zdjęcie z pokrzywami na plecach, dokładnie to, które widzicie w nagłówku. I wiecie co? W ciągu godziny dostałem 50 wiadomości od nieznanych mi osób. Do rana moja skrzynka była pełna pytań i próśb o wyjaśnienie, co to za cudowna kuracja? Jak działa? Gdzie to kupić? I czy po okładach z pokrzywy wszystkie problemy znikną?

Proszę więc bardzo. Oto historia Marcina i pokrzyw:

Przeczucie małolata

– Ty Marcin, ale nie wejdziesz w te pokrzywy!??
W wieku ośmiu lat człowiek musiał być twardy albo twardego udawać. A że od dziecka lubiłem zakłady i rywalizację to dzisiaj opowiem wam o postrachu dziecięcych zabaw = pokrzywie. Za przysłowiową „cześć i chwałę” wbiec w gąszcz parzących pokrzyw było przez jakiś czas moim firmowym zagraniem. Piekło jak diabli, lecz czymże jest ból, skoro można wygrać wszystko? O właściwościach prozdrowotnych pokrzywy wiedzieliśmy tyle, co o fakcie, że Polska w tym samym czasie zostanie przyłączona do Internetu, czyli nic, null, zero. Poza tym, na co komu w wieku całych ośmiu lat taka wiedza?!! I tak nie mieliśmy komputerów a szacunek wśród rówieśników, był co najmniej tyle wart, co posiadania starszego brata. Był po prostu bezcenny. Jak więc sami widzicie, od dziecka miałem nosa do „magicznych” właściwości roślin.

Kilka faktów o pokrzywach.

Dzisiaj pokrzywa cieszy się coraz to większym zainteresowaniem, ale przecież o leczniczym potencjale tej rośliny wiedzieli już w czasach starożytnych, sam Hipokrates pisał o Urtica dioica. Nasze babcie samobiczowały się pokrzywą. Dziadkowie z nonszalanckim uśmieszkiem zajadali pokrzywy z musztardą na chlebie. Tak więc co prócz niewątpliwie ogromnej roli w kulturze symbolicznej (duchowej) jest w tych roślinach ruderalnych (to taka roślina, która świetnie sobie radzi na terenach zmienionych przez człowieka) powszechnie znajdujących się również w Polsce?

okłady z pokrzyw, działanie przeciwbólowe i przeciwreumatyczne

Wiemy, że pokrzywa zwyczajna dzięki bogatemu składowi uważana jest za jedną z najcenniejszych roślin stosowanych w fitoterapii. W modelach in vitro (dosłownie „w szkle”) i in vivo („na żywym”) wykazano jej właściwości antyoksydacyjne, przeciwzapalne, hipocholesterolemiczne i hipoglikemiczne oraz antyagregacyjne. Badania prowadzone w ostatnich latach wskazują na możliwość wykorzystania pokrzywy zwyczajnej w chemoprewencji, leczeniu cukrzycy, łagodnego rozrostu gruczołu krokowego czy schorzeń urologicznych. Każda jej część, zarówno liście, korzenie, jak i nasiona są bogatym źródłem witamin, minerałów i innych organicznych związków. Przykładowo jej liście zawierają bardzo dużo witaminy C, a olej pozyskiwany z nasion stanowi źródło wielonienasyconych, jednonienasyconych i nasyconych kwasów tłuszczowych, z przewagą kwasu linolowego i oleinowego.

Najważniejsze właściwości pokrzywy to: ANTYALERGICZNE, ANTYOKSYDACYJNE, ANTYAGREGACYJNE, HIPOGLIKEMICZNE I HIPOCHOLESTEROLEMICZNE ORAZ LECZENIE CUKRZYCY, DIURETYCZNE, PRZECIWBAKTERYJNE, PRZECIWNOWOTWOROWE i najważniejsze dla mnie jako trenera: PRZECIWZAPALNE I PRZECIWREUMATOIDALNE.

Te właściwości są dla mnie najbardziej interesujące ze względu na działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne. Okłady z pokrzywy stosuje się u osób cierpiących na bóle dysków i bóle spowodowane urazami mechanicznymi. Uczestnicy eksperymentu, na który powołują się doktoranci z Uniwersytety Medycznego w Szczecinie, „cierpieli na bóle dysków i bóle spowodowane urazami mechanicznymi (zapalenie i naciągnięcie ścięgien, entezopatia nadkłykcia bocznego kości ramiennej – »łokieć tenisisty«, reakcje zapalne w kości i stawach). W grupie przyjmującej ekstrakt zauważono znaczną poprawę badanych czynników w stosunku do grupy kontrolnej. Podobny eksperyment wykazał anaboliczny i przeciwzapalny wpływ ekstraktu z liści pokrzywy na komórki chrzęstne w testach in vitro. Wyciąg z korzenia pokrzywy zwyczajnej zawiera inhibitory elastazy leukocytowej, cyklooksygenazy oraz ͙ -lipooksygenazy, dzięki czemu wykazuje działanie przeciwzapalne. Eksperyment przeprowadzony na hepatocytach dowiódł, że wyciągi alkoholowy oraz wodny z nasion pokrzywy zwyczajnej łagodzą stan zapalny poprzez zmniejszenie aktywności lipoksygenaz, oraz ich produktów, które są mediatorami stanu zapalnego, oraz zmniejszają apoptozę i nekrozę w komórkach. Ponadto, w badaniach in vitro wykazano, że polisacharydy wyizolowane z wodnych wyciągów z korzeni pobudzają limfocyty T oraz układ dopełniacza, dzięki czemu podnoszą odporność organizmu. Właściwości te znalazły zastosowanie przy leczeniu zapalenia stawów” [K. Jakubczyk, K. Janda, S. Szkyrpan, I.Gutowska, J. Wolska „Pokrzywa zwyczajna (Urtica dioica L.) – charakterystyka botaniczna, biochemiczna i właściwości prozdrowotne”]. Warto dodać, że ekstrakt z pokrzywy może również tymczasowo pomóc w bólach reumatycznych. Oprócz tego wyciąg z pokrzywy ma działanie antybakteryjne. Już w medycynie ludowej stosowana była do przyspieszania procesu gojenia się ran, co zostało również potwierdzone w badaniach naukowych.
Włoski pokrzywy zwyczajnej, czyli to wszystko, co tak fajnie mizia po plecach podczas okładów, są bogate w kwasy organiczne (mrówkowy, protokatechowy, hydroksybenzoesowy, gentyzynowy, hinowy, kumarowy, kawowy, ferulowy, 5 -O kawoilochinowy), Flawonoidy (rutyna, amentofl awon, glikozyd kwarcetyny) i inne związki organiczne (histamina, aletylocholina, serotonina, leukotrieny, eskuletyna, skopoletyna)

Co ma wspólnego pokrzywa z wisienką na torcie?

Wróćmy jednak do Instagrama. Nigdy żaden mój post nie wzbudził takiego zainteresowania, choć wiele z nich było milion razy bardziej praktyczne i pożyteczne w kontekście Waszego życia. Żadne ćwiczenie, które Wam proponowałem, nie odbiło się takim echem. Kto by pomyślał, że „zwykła” pokrzywa wzbudzi tak wielkie zainteresowanie? Długo się nad tym zastanawiałem i wiecie co?… wnioski nie są zbyt optymistyczne.

Cała masa ludzi chciałaby, by pokrzywa była magicznym eliksirem, ambrozją, panaceum na wszystkie choroby świata. Wydaliby grube pieniądze, znieśli wszelki ból, by tylko doświadczyć cudownego działania owego oszałamiającego nektaru. Niestety muszę Was zmartwić. Tabletka na wszystko nie istnieje. Pokrzywa może być zdrowa, może pomóc w różnych dolegliwościach, ale nigdy przenigdy nie zastąpi dobrego fundamentu, jakim są zdrowe nawyki ruchowe i żywieniowe. Codzienna dyscyplina w pracy (jak siadasz na krzesło, jak podnosisz dziecko z podłogi, czy wybierasz schody, a może windę?), w kuchni (co jest na Twoim talerzu?), w czasie wolnym (jak się ruszasz?) to jest podstawa, to jest nasz tort. Wszelkie suplementy, krótkotrwałe kuracje, trzydniowe warsztaty „jak nauczyć się żyć?” i inne cuda wianki są jedynie wisieneczką na torcie, dodatkiem, który może uzupełnić codzienną, mądrą rutynę.

Wszyscy chcą iść do nieba, ale nikt nie chce umrzeć. Wszyscy chcą być wysportowani, ale nikt nie chce codziennie ćwiczyć. Wszyscy chcą być zdrowi, ale…

Dyscyplina drodzy państwo jest podstawą i nie ma drogi na skróty.

Jeśli nie wiesz, jak tworzyć długoterminowe nawyki ruchowe, które przełożą się bezpośrednio na jakość Twojego życia — zadzwoń 669-700-241 (trener Marcin Koszczyński prawdę ci powie)


Marcin Koszczyński – trener personalny działający na terenie całego Podbeskidzia (Bielsko-Biała, Ustroń, Cieszyn, Skoczów). Specjalizuje się w treningu, którego celem jest zdrowie podopiecznego. Wywodzi się ze sportów walki, od dziecka trenował Muay Thai. W między czasie rozwijał się w kierunku sportów siłowych i wytrzymałościowych. Od kilku lat regularnie praktykuje jogę. Uważa, że kwitnesencją ruchu i zdrowia jest świadome poruszanie się pomiędzy różnymi dziedzinami aktywności fizycznej.

 

Trening na wakacjach

Trening na wakacjach, świadome odpoczywanie i aktywna regeneracja, czyli jak wypoczywać, by być wypoczętym?

336 godzin. Dwa tygodnie. Tyle trwa urlop przeciętnego Polaka pracującego na etacie, niezależnie czy jest to prezes przedsiębiorstwa, pani na kasie, czy dyrektor marketingu. Tyle mniej więcej czasu w ciągu roku ma pracownik na regenerację, odstresowanie, naładowanie baterii (odnowienie zapasów energetycznych organizmu), nabranie dystansu, odpoczynek i nowe motywacje. Mówimy tu o każdym pracowniku bez względu, czy jego praca wiąże się z pasją i każdego dnia z czystą przyjemnością wstaje z łóżka, czy raczej jest to codzienna katorga. Dla każdego z nas czas urlopu jest kluczowy. Odpoczynek jest konieczny, żeby dobrze to znaczy efektywnie funkcjonować w pracy i w życiu codziennym. Dlatego tak ważne jest zadanie sobie pytania: Jak wypoczywać, żeby być wypoczętym? Poniżej opisuję kilka sprawdzonych sposobów na to, by te dwa tygodnie wykorzystać maksymalnie, to znaczy jak najlepiej naładować baterie na cały rok.

2. Pijąc cudze zdrowie psujemy własne.

Alkohol jest smaczny (wręcz przepyszny), łagodzi obyczaje, rozluźnia, zawiera resweratrol i świetnie wpływa na nerki. Tak, tak. Wszyscy, którzy rozpoczynają dzień w hotelowym basenie z drinkiem w formule all inclusive, to sobie powtarzają. Spójrzmy jednak prawdzie w oczy. Jeśli chcesz zregenerować swoje ciało i umysł podczas urlopu, nie nadużywaj alkoholu. Alkohol, co potwierdza wiele badań, ma negatywny wpływ na organizm: obniża zdolności motoryczne, upośledza koordynację wzrokowo-ruchową (co przekłada się bezpośrednio na możliwość doznania kontuzji), ma fatalny wpływ na sen (a konkretnie fazę snu REM), odwadnia i obniża tempo syntezy mięśni, więc fatalnie wpływa na regenerację. Wiem, że to dla wielu z Was może to wydawać się bardzo kontrowersyjne, ale bądźcie mądrzy i nie pijcie.

3. Urlopowa dieta, dietka, dietunia…

Cheat meal może przynosić wymierne korzyści podczas funkcjonowania na diecie. Pamiętajmy tylko, że cheat meal to meal, a nie week. Podczas urlopu na każdym kroku uwodzeni jesteśmy wszechobecną dostępnością słodkości, fast foodów i innych rzeczy, które ciężko nazwać jedzeniem, bo nie odżywają organizmu. Bardzo łatwo jest się zapomnieć, złamać, zniechęcić, a przecież nie po to jedziemy na wakacje, by zaprzepaścić to, nad czym pracowaliśmy przez cały rok. Co w takim razie zrobić?

Warto przed wyjazdem sprawdzić jakie lokalne produkty oferuje nam kraina, do której się wybieramy. Być może będziemy mieli na wyciągnięcie ręki najsłodsze pomidory na świecie, figi będą spadały z drzew, świeże ryby same wskakiwały na talerz, a oliwa najlepszego gatunku lać się będzie strumieniami. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że tak się stanie. Warto zatem odwiedzić małe gospodarstwa, targi, babunię na straganiku, rybaka wracającego o świcie z połowu i rozsmakować się w lokalnych przysmakach, zamiast analizować nowe smaki lodów Magnum.

Takie podejście do jedzenia, nie tylko uchroni przed pokusami, ale wzbogaci wewnętrznie, bo dzięki temu będziemy mieli okazję poznać kulturę i zwyczaje regionu, po którym podróżujemy.

1. Eksperymentuj z ruchem.

Przeanalizuj swoją rutynę treningową. Być może jesteś sportowcem trenującym kilka godzin dziennie, może amatorem sportów sylwetkowych z trzema godzinami w tygodniu na siłowni, zapaloną fanką zumby w piątkowe wieczory, albo porannym biegaczem. To nieważne. Zastanów się, nad tym, gdzie trenujesz, o której godzinie, jak intensywnie, ile razy w tygodniu i zmień to. Taka zmiana przyniesie wiele korzyści:

  • przełamanie stagnacji. Każdy organizm przyzwyczaja się do danego rodzaju wysiłku, co nazywamy adaptacją organizmu. Wszystko jest ok, do czasu, gdy widoczne są efekty. Jednak takie przyzwyczajenie może prowadzić do stagnacji, zastoju, kontuzji i pogorszenia wyników. Nawet najmniejsza zmiana, działa stymulująco na nasz organizm i z pewnością przełoży się bezpośrednio na wyniki.
  • zmiany w planie treningowym pomagają w utrzymaniu motywacji na wysokim poziomie. Oczywiście w każdym sporcie bardzo ważna jest powtarzalność i dobrze zaprojektowany plan treningowy, jednak taka zmiana może uchronić cię przed znudzeniem i utratą motywacji.
  • będzie stymulowała neurony do tworzenia nowych dendrytów — połączeń między nimi, które są kluczowe dla przyswajania i przetwarzania informacji. Ponieważ im więcej dendrytów, tym Twój mózg jest sprawniejszy, komórki lepiej komunikują się między sobą, jesteś bardziej efektywny zarówno na sali treningowej, jak i w biurze.

Teraz pewnie zastanawiasz się, jak to zrobić? Nic prostszego. Poniżej kilka przykładowych rozwiązań:

  • spróbuj nowej dyscypliny sportu. Jeśli regularnie trenujesz w fitness clubie, podczas urlopu nie szukaj hotelu z najlepiej wyposażoną siłownią. Zastanów się nad lokalnymi atrakcjami sportowymi. To może być świetny czas na poprawę koordynacji podczas nauki nurkowania, jazdy na nartach wodnych, chodzenia na linie. Możesz popracować nad siłą w nogach podczas wycieczek górskich, biegania na piasku. Słońce i wysoka temperatura to idealny czas na rozciąganie, wszelkiego rodzaju ćwiczenia mobility i jogę. Nawet jeśli nie chcesz dokonywać tak dużych zmian, samo przeniesienie się z bieżni na trawę w przypadku biegacza przyniesie pozytywne skutki.
  • zmień porę treningu. Jeśli trenujesz wieczorami, spróbuj treningu o wschodzie słońca. Takie rozwiązanie, podczas upalnego urlopu, może się okazać szczególnie przydatne.
  • eksperymentuj z ilością i intensywnością. Jeśli trzy razy w tygodniu po 8 godzinach siedzącej pracy zajeżdżasz się w crossfit boxie na treningu o wysokiej intensywności, spróbuj podczas urlopu ruszać się jednostajnie i spokojnie cały dzień (spacer po plaży z żoną + pływanie + gra w piłkę z dzieckiem + aktywne ćwiczenia rozciągające).

4. Szalone noce

Długie rozmowy z przyjaciółmi, imprezy, tańce, hulanka i swawola, a rano budzik, bo trzeba wstać na śniadanie — wszystko pięknie, ale mam bardziej szaloną propozycję na spędzanie nocy. Urlop to idealny czas, by sprawdzić własny czas snu, czyli ilość snu potrzebną do zregenerowania konkretnego organizmu. Długość snu jest uwarunkowana między innymi genetycznie, jedni będą się naturalnie wybudzać po 6 godzinach, inni po 9. Warto sprawdzić ile czasu Ty potrzebujesz, by zregenerować swój organizm. Najprostszym sposobem jest położenie się spać po zmroku, bez wcześniejszego patrzenia się w niebieskie światło (telewizor, telefon, tablet) i bez budzika. No i tak przez tydzień lub dwa śpimy sobie spokojnie, budzimy się spokojnie i od tego czasu wiemy, ile snu potrzebujemy na regenerację.

Nie ma nic ważniejszego niż sen dla odpowiedniej pracy systemów: neurologicznego, endokrynologicznego, odpornościowego, a nawet pokarmowego. To właśnie zdrowy sen polepsza pamięć i zdolności myślenia, ma pozytywny wpływ na wyniki sportowe, nastrój, poziom energii i zwalcza stres i depresję. Więc wyśpij się podczas urlopu.

5. Odstawienie elektronicznych rozrywek na rzecz analogowych.

6-8 (słownie: sześć do ośmiu) godzin dziennie przeciętny Polak patrzy w ekran (telewizor, smart fon, tablet, komputer) podczas pracy, zabawy i rozwijania kontaktów międzyludzkich. Nie będę rozpisywał się o negatywnym wpływie niebieskiego światła na organizm ani wyższości kontaktów międzyludzkich nad milionem folołersów na Instagramie, bo to każdy wie. Chcę jedynie zaproponować choćby częściowe odstawienie telefonu, telewizora, komputera. W zamian tego weźmy książkę, karty, mankalę, szachy, scrabble, kości, grę planszową, strategiczną, ponieważ wzmocni to relacje z rodziną, przyjaciółmi i będzie stymulowało mózg do innej aktywności (o dendrytach pisałem już wcześniej).

Podsumowanie, czyli czy to się tak da?

Od kilku lat wraz z rodziną podczas każdego, nawet krótkiego urlopu, wprowadzamy powyższe zasady. Jedne bardziej, inne mniej — to wszystko zależy od warunków. Na przykład: dwa lata temu podczas objazdowej wycieczki po Europie postanowiłem zrobić tyle pompek ile kilometrów — udało się, a szło w tysiące; w tym roku moja dziewczyna codziennie wraz ze wschodem słońca robiła trening na 1000 schodów, choć w ciągu roku nie biega; z każdych wakacji przywozimy zapasy lokalnej żywności na cały rok (przetwory i inne smakołyki), w tym roku padło na wspaniałą oliwę ręcznie tłoczoną z domowego gospodarstwa znalezionego przypadkiem podczas wycieczki; nasz syn (nastolatek!) odstawił telefon na cały urlop; no i w tym roku całą rodziną nauczyliśmy się stać na rękach, bądź głowie. Wszystko się da pod warunkiem, że jasno postawimy sobie cele i zawczasu przygotujemy się do ich realizacji.

Chciałbyś jak najlepiej wykorzystać urlop, ale nie wiesz jak zabrać się do efektywnego eksperymentowanie z treningiem

ZADZWOŃ: 669-700-241

Jestem trenerem personalnym, specjalistą od treningu kattlebells, siłowego, sportów walki i mobility.
Pomagam swoim podopiecznym w powrocie do formy po kontuzjach i budowaniu zdrowej sylwetki na lata.
Pracuję na terenie całego Podbeskidzia (Ustroń, Cieszyn, Bielsko-Biała).