tel. 669 700 241

made by Studio Bakłażan
Copyright © Marcin Koszczyński 2017
Nie kradnij, przyjdź lepiej na trening!

tel. 669 700 241
Category: Uncategorized
Ciało to Twoja biografia, którą sam świadomie i kreatywnie tworzysz każdego dnia.

Ciało to Twoja biografia, którą sam świadomie i kreatywnie tworzysz każdego dnia.

„Bo wie Pan, pyknęła czterdziestka, wypadałoby się poruszać”, „Wracam do formy po porodzie”, „muszę zrzucić kilka zbędnych kilogramów”, „żona mi kazała do Pana zadzwonić”, „Ja to bym chciał kaloryfer na brzuchu, to będziemy robić szóstkę Weidera tak?”, „dopadła mnie jesienna deprecha, chyba muszę w końcu wyjść z domu”, „nie wiem, kiedy i skąd te kilogramy się wzięły, ale forma na lato musi być” „Chcę ładnie wyglądać na ślubie”

Tak mniej więcej zaczyna się 90% pierwszych rozmów z moimi podopiecznymi, myślę, że każdy trener, dietetyk, doradca żywieniowy ma podobnie. Sposób, w jaki mówimy o swoim ciele, idealnie ilustruje to, jak je traktujemy, co od niego oczekujemy i co mu ofiarujemy. O własnym ciele możemy myśleć na diametralnie różne sposoby niezależnie od jego stanu zdrowia czy wyglądu. Poniżej opisuję dwa. Z pierwszym większość klientów do mnie przychodzi, drugi to dla nich jedna z najważniejszych zmian dokonujących się w życiu.

1. Ciało jako skomplikowany schemat procesów życiowych takich jak trawienie, wydalanie, oddychanie, mruganie, które działają gdzieś tam w tle, a ty sam nie wiesz za bardzo po co?, jak? i dlaczego?, byleby tylko działało.

„Dopadła mnie jesienna chandra, zostanę dziś w domu”, „muszę zrzucić kilka zbędnych kilogramów” W obu przykładach chandra, kilogramy tłuszczu jawią się jako potwory z bajek, które nie wiadomo kiedy i w jaki sposób pewnego dnia dopadają nas i ujawniają się podczas porannego ważenia, czy braku motywacji do wyjścia na trening. A przecież jeszcze wczoraj tych 30 nadprogramowych kilogramów nie było, no nie? No właśnie nie…

– Nadwaga nie pojawia się z dnia na dzień. To się wypracowuje latami, setkami godzin w bezruchu (w siedzącej pracy, przed telewizorem, telefonem, w kinie), każdą pizzą, ciastkiem do kawy i piwem do meczu.
– Tak samo przykurcze w stawach. Pamiętasz, gdy jako dziecko spokojnie zawiązywałaś(eś) sznurówki w kucającej pozycji, robiłaś(eś) szpagaty i skakałaś(eś) przez płot? Co się z tym teraz stało, też w ciągu jednej nocy te magiczne skilsy zniknęły, w zamian za mocarny brzuch szlachcica?
Przez lata patrzyłaś na swoje ciało jako zespół procesów, które jakoś niby funkcjonują, ale w sposób niezależny od Ciebie i w sumie nie wiesz, jak je kontrolować. Nie wiesz, dlaczego nie możesz się schylić i zawiązać butów, dlaczego bolą cię plecy po odkurzaniu, dlaczego jesteś zmęczony po 8 godzinach przy komputerze, dlaczego nie potrafisz zrobić przysiadu na treningu, dlaczego jeździ ci w brzuchu i cały dzień pierdzisz, dlaczego rano bez kawy nie możesz się dobudzić, dlaczego przynajmniej raz w roku jesteś na antybiotykach i skąd ta rozwalona tarczyca, jelita, nadciśnienie, cukrzyca, insulinooporność i inne choroby? Dlaczego to Tobie się przytrafiło!?!?
W sumie nawet chciałbyś, żeby Twoje ciało działało, służyło ci i było sprawne do końca życia (bo z zazdrością patrzysz na uśmiechniętych 60-latków w formie, której Ty nigdy nie miałeś), tylko, czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, co zrobiłeś dla swojego ciała, żeby dobrze pracowało dla Ciebie? Czy to jest raczej relacja „biorę, oczekuję, żądam, ale o dawaniu nic nie wiem”. Właśnie to „wiem” jest kluczem do zrozumienia drugiego podejścia do własnego ciała.

2. Ciało to Twoja biografia, którą sam świadomie i kreatywnie tworzysz każdego dnia, od urodzenia po ostatnie tchnienie.

Twoja biografia zaczyna się jeszcze przed porodem i na nią składają się doświadczenia życiowe, codzienne przyzwyczajenia rodziców i cały materiał genetyczny, który od nich dostajesz. Już z mlekiem matki wysysasz (w dosłownym tego słowa znaczeniu) swoje nawyki żywieniowe. Twoje dziecięce ciało jest niezwykle silne, elastyczne i wytrzymałe (pamiętasz zabawy z rodzicem w karuzelę — gdy trzymając cię za ręce, kręcił się z tobą w powietrzu, albo jaskółkę — gdy on leżąc na plecach, trzymał cię na stopach. Ile frajdy i śmiechu wtedy ci to sprawiało. A teraz wyobraź sobie, że w wieku 40 lat, ktoś każe ci kręcić się w zwisie, lub prostować ciało na jednym punkcie podporowym w postaci brzucha. Teraz to się wydaje mniej komfortowe i funny no nie?). W procesie dorastania uczysz się wielu wspaniałych rzeczy: matematyki, języków obcych, całowania i robienia kawy. Od ciebie zależy, czy Twoje ciało również będzie się rozwijało, czy wegetowało gdzieś w zapomnieniu i nieświadomości.

Twoje ciało to Twoja historia, z którą możesz czuć się dobrze, jeśli tylko z należytą uwagą się w nie wsłuchasz. Pępek — wspomnienie Twojej mamy, blizna na łokciu — prawdziwe trofeum, które zdobyłeś, gdy pierwszy raz pokonałeś strach skacząc z drzewa, rozstępy na brzuchy — zupełnie inaczej na nie patrzysz, gdy tulisz swoje dziecko do piersi. Twoje silne i wytrzymałe ciało to dar, z którego możesz korzystać, ciesząc się z silnych nóg, gdy wybierasz schody zamiast windy. Twoje ciało to twoje codzienne wybory. Zdrowe ciało to ciało w ruchu.

Każdego dnia stajesz się lepszy w tym, co robisz i w tym, czego nie praktykujesz. Jeśli czytasz ten tekst, siedzisz zgarbiony na krześle i pijesz colę, Twoje ciało doskonali się w zakrzywianiu kręgosłupa i niszczeniu Twojego metabolizmu. Jeśli czytasz to i spacerujesz w parku, Twoje ciało coraz sprawniej się rusza, Twój umysł odpoczywa, a mózg się dotlenia. Każda Twoja życiowa decyzja odbija się na Twoim ciele. Jeśli od dziś codziennie przez 5 minut będziesz starał się stać na linie, to za miesiąc będziesz po niej chodzić. Jeśli dziś tego nie zrobisz, z każdym dniem będziesz gorszy w obcowaniu z liną. Proste? To zrób przerwę w czytaniu na 2 minuty, rozejrzy się wokół siebie, popatrz na siebie i odpowiedz sobie na pytanie, w czym teraz stajesz się lepszy? Czy jeśli teraz staniesz nago przed lustrem, to potwierdzisz, że Twoje ciało to Ty?

W świadomości ciała jako Twojej historii nie chodzi o estetykę. Branża fitness narzuciła nam patrzenie na ciało przez pryzmat jędrnych pośladków, kraty na brzuchu i wysokich PRów jako wyznaczników, wzorców ciała. To jednak nie ma nic wspólnego ze samoświadomością i traktowaniem ruchu jako dowodu życia. Crossfit, aerobic, taniec, czy nawet joga praktykowane 2,3 razy w tygodniu to jedynie skrawek tego, co możemy nazwać pięknem ruchu. Ponieważ nasze ciała zostały stworzone do ruchu, a nie do siedzenia. Dlatego ruszaj się cały czas, wszędzie, o każdej porze. Niezależnie od tego, czy jesteś stary, czy młody, masz jedną, czy dwie ręce, jesteś kobietą, mężczyzną.

Słuchaj swojego ciała, ucz się swojego ciała, pracuj nad nim i ciesz się nim. Dawaj mu to, co najlepsze, by było świadomie i kreatywnie tworzoną biografią. Twoje ciało to Ty.

Chcesz, ale nie wiesz jak i o co chodzi?
Get In Touch
Sport dla dziecka. Jak wybrać trenera dla Twojego dziecka?

Sport dla dziecka.
Jak wybrać trenera dla Twojego dziecka?

Rozładowuje stres, uczy koncentracji i systematyczności + Pozwala poznać i kształtować samego siebie + Ćwiczy orientację przestrzenną i świadomość własnego ciała + Uczy odwagi, pokonywania lęków, dodaje pewności siebie + To właśnie dzięki niemu mózg jest zdrowy i dotleniony + Jest świetną alternatywą dla komputera i smartfona. Ba! Stanowi mocną broń w problemach z nałogami komputerowymi + Leczy i zapobiega chorobom + Warunkuje zdrowy rozwój psychoruchowy + Pomaga poradzić sobie z burzą hormonów w wieku nastoletnim + … = RUCH

Nie ma nic lepszego, co możesz podarować swojemu dziecku, niż przyzwyczajenie go do codziennej aktywności fizycznej. Nie chodzi tutaj o zrobienie z niego profesjonalnego sportowca, lecz uczynienie go zdrowym i szczęśliwym człowiekiem. Im wcześniej dziecko przyzwyczai się do ruchu jako codziennej aktywności, tym będzie to dla niego bardziej oczywiste w późniejszych latach. Nawyki z pierwszych lat życia, uczynią go zdrowym w jego ostatnich chwilach.
Wielu rodziców ma tego świadomość, zastanawia się nad wyborem odpowiedniego sportu, odpowiedniego trenera. Z roku na rok powstaje coraz więcej specjalistycznych zajęć dla dzieci w każdym wieku. Jednak zanim zapiszesz swoje dziecko na lekcje koszykówki — bo wysoki, tenisa — bo tata też gra, piłki nożnej — bo przecież to sport narodowy, baletu — bo dziewczynka, to koniecznie przeczytaj poniższy tekst i zastanów się nad Waszymi celami i priorytetami.

 

Jak wybrać trenera dla Twojego dziecka? Na co zwrócić uwagę?

1. Trener specjalista, czy trener animator.

Zacznijmy od definicji. Trener to osoba przygotowująca zawodnika (lub drużynę) do startu w zawodach. Warto pomyśleć o tym na początku, by zadać sobie pytanie „po co moje dziecko ma uprawiać sport?” W zależności od tego, czy chcesz, żeby było zawodnikiem (zawodowcem, profesjonalnym sportowcem), czy po prostu aktywność fizyczna ma być zdrową i radosną rutyną w jego życiu, wybierz inną osobę. Dla ułatwienia i z dużym uproszczeniem przedstawiam dwie kategorie.

– trener specjalista. Musi być specjalistą w swojej dziedzinie, to znaczy przygotowywać adeptów do udziału w zawodach w konkretnej dyscyplinie sportu. To nie może być jednocześnie trener koszykówki, dwuboju olimpijskiego i pływania. Na takiego trenera decyduj się, gdy Ty i Twoje dziecko jesteście zdecydowani co do konkretnej dyscypliny sportu i zawodowej przyszłości z nią związanej. Celem wyboru trenera specjalisty jest udział dziecka w zawodach.

– trener animator. Nie musi być specjalistą w konkretnej dziedzinie sportu (choć może i to dodatkowy plus), powinien mieć szeroką wiedzę (praktyczną i teoretyczną) na temat różnych dyscyplin sportu. Ważne by był kreatywnym i dobrym obserwatorem, który zaproponuje Twojemu dziecku różne aktywności fizyczne, dostrzeże mocne i słabe strony, zadba o ćwiczenia ogólnorozwojowe. Powinien być na tyle elastyczny, by wspólnie z dzieckiem znaleźć takie dyscypliny sportu, które będą mu sprawiały radość i rozwijały. Tutaj celem nie są medale, lecz kształtowanie zdrowych nawyków życiowych, nauka poprawnych wzorców ruchowych, które mogą (ale nie muszą) się w przyszłości przełożyć na zawodowstwo.

2. Nie ufaj sobie, porozmawiaj z trenerem.

Może to dziwnie brzmi, bo każdy rodzic jest przekonany o tym, że wie, co dla jego dziecka jest najlepsze. Dlatego posłużę się przykładem. Gdy przychodzi zima, cała Polska staje się wielkim zbiorowym specjalistą od skoków narciarskich, każdy wie, ile dany skoczek skoczył, jak skoczył, zna wszystkie błędy trenera, wpływ wiatru na prędkość lotu jest jak abecadło. Tylko, kto z tych wszystkich kanapowych znawców kiedykolwiek był na skoczni, miał na sobie narty, uczestniczył w obozie przygotowawczym? Prawdopodobnie niewielu. Warto więc zdać sobie sprawę z tego, że bycie kibicem sportowym nie równa się byciu specjalistą. Co za tym idzie? Wszystkie uproszczenia typu „wysoki i skoczny to będzie koszykarz” mogą okazać się krzywdzące, bo co jeśli sporty drużynowe to dla Twojego dziecka katorga, a świetnie by się sprawdził w skoku o tyczce? Jeśli Twoja córka uwielbia chodzić po drzewach i non stop wdaje się w bójki z chłopakami, to może lekcje baletu (dla równowagi i uspokojenia) warto zamieniać na sporty walki? A być może Twój syn nie dość, że jest niesłychanie skoordynowany i sprawny, to ma również wybitny słuch muzyczny i już za kilka lat stanie się światowej sławy tancerzem? Hmm? Nie musisz tego wszystkiego wiedzieć, nikt nie jest specjalista od wszystkiego. Dlatego nie ufaj sobie, znajdź na początek trenera animatora, później ewentualnie specjalistę w danej dziedzinie.

3. Dziecko to nie mały dorosły. Czy trener lubi dzieci?

Skuteczny i efektywny trener dla dziecka to taka osoba, która jest dobrym trenerem i (co najważniejsze) lubi kontakt z dziećmi. Możesz znaleźć świetnego trenera, który pracuje z nastolatkami i dorosłymi, ale z dziećmi zwyczajnie sobie nie radzi i nie ma w tym nic dziwnego. Warto jednak to sprawdzić na początku przygody ze sportem, by nie skończyło się to frustracją dla dziecka, trenera i rodzica. Dlatego już na pierwsze spotkanie z trenerem zabierz dziecko i sprawdź, czy oboje przypadną sobie do gustu, złapią kontakt, będą się cieszyć ze swojej obecności.

4. Pasja. Czy Twój trener jest pasjonatem?

Ta pasja błyszcząca w oku jest szczególnie ważna przy okazji rozwoju dziecka. Dlatego że to właśnie trener może się stać, jednym z autorytetów w oczach Twojego dziecka. To on może go tą pasją zarazić i zmotywować do pracy. W szkole, na ulicy, w urzędzie Ty i Twoje dziecko na każdym kroku spotykacie się z ludźmi, którzy wykonują swoją pracę z różnych powodów, ale nie jest to pasja. Warto więc zadbać oto, by przy okazji sportu dziecko miało do czynienia z człowiekiem, który kocha to, co robi i jest w tym wiarygodny.

5. Bezpieczeństwo merytoryczne i mechaniczne.

Na każdym kroku podkreślam, że nie papier robi trenera, lecz doświadczenie i nieustanny rozwój. Jeśli chcesz, by Twoje dziecko nauczyło się poprawnych wzorców ruchowych i nie zrobiło sobie krzywdy, sprawdź dobrze trenera. Nie mam tutaj na myśli, analizy certyfikatów umieszczonych na stronie (które i tak Tobie nic nie mówią), lecz zwykłą rozmową na temat ruchu. Trener powinien umieć odpowiadać na Twoje pytania w sposób jasny i wyczerpujący, rozwiewać wątpliwości, nawet jeśli czegoś nie będzie wiedział, to sprawdzi. Ważne, by nie oddawać dziecka pod opiekę osobie, która na pytanie „dlaczego nie można zrobić przysiadu poniżej kolan” odpowiada „bo nie”.

6. Bezpieczeństwo intelektualne.

Hmm. Jakby to powiedzieć? Trener to osoba, z którą Twoje dziecko będzie przebywało kilka godzin w tygodniu, to osoba, która będzie miała na niego duży wpływ. To jednak od Ciebie zależy, jaki ten wpływ będzie. Sprawdź, czy twój światopogląd pokrywa się z postawą trenera. Jest to szczególnie ważne przy okazji sportów walki. Jeśli chcesz, by Twoje dziecko podchodziło do takiej aktywności fizycznej w sposób sportowy, a nie agresywny, światopoglądowy itp. – porozmawiaj z trenerem, popatrz, jak pracuje ze swoimi podopiecznymi, jak wypowiada się o przeciwnikach na ringu. Kultura i sport powinny iść w parze.

7. Dwie pieczenie na jednym ogniu, czyli dodatkowe skilsy trenera.

Być dobrym trenerem i umieć pracować z dziećmi to już bardzo dużo. Może jednak zdarzyć się tak, że trener będzie mieć dodatkowe zdolności, które mogą okazać się niezwykle przydatne. W moim przypadku są to języki. Mogę równie skutecznie przeprowadzić trening w języku polskim, angielskim i niemieckim, co bezpośrednio przekłada się na umiejętności dziecka, rozbudowuje słownictwo, pomaga obyć się z językiem i bawić nim. Zapytaj trenera o dodatkowe umiejętności, pasje, zainteresowania.

 

Czy lekcje WF w szkole wystarczą, by nauczyć się poprawnych wzorców ruchowych?

Od wielu lat pracuję z młodzieżą, ludźmi dorosłymi, seniorami. Pracowałem jako trener w dużych miastach, robiłem warsztaty dla dzieci ze wsi. Nigdy nie pracowałem jako nauczyciel WF. Moja opinia jest podyktowana tym, co widzę u swoich podopiecznych. 8 na 10 osób, które do mnie przychodzą (zarówno amatorzy, jak i profesjonalni zawodnicy), nie potrafią wykonać poprawnego przysiadu. Przysiad w każdym sporcie, jak i w życiu codziennym (czym innym jest siadanie na toaletę, jeśli nie przysiadem) jest jak abecadło w języku polskim. Jak można mówić o pisaniu wierszy bez znajomości abecadła? Jak można uczyć dynamicznych sportów kontaktowych bez znajomości bazowych ruchów, które są podstawowymi wzorcami ruchowymi? Jeśli dana osoba nie jest w stanie świadomie ustabilizować miednicy, utrzymać kręgosłupa w pozycji neutralnej, nie umie oddychać, nie wie co to rotacja zewnętrzna i wewnętrzna, nie ma świadomości zarządzania swoim układem kostnym i mięśniowym, to jakim cudem wprawia w dynamiczny i kontaktowy ruch całe swoje ciało podczas gry w koszykówkę? Zerknij na obrazek poniżej, który w wielkim uproszczeniu pokazuje pracę z ciałem podczas przysiadu i gry w kosza. Moim zdaniem poprawne podstawowe wzorce ruchowe, czyli poprawny przysiad, techniczne bieganie itp. powinny być podstawą do uprawiania każdego sportu. Każdy człowiek powinien umieć je poprawnie wykonać, tak samo, jak posługiwać się nożem i widelcem. Jeśli nauczyciel w szkole jest w stanie tego nauczyć to super, a taki nauczyciel to prawdziwy skarb. Ja niestety znam niewielu. 

Rozmawiajcie i pytajcie.

Zanim zapiszesz dziecko na zajęcia sportowe, umów się z trenerem i porozmawiajcie. Na spotkanie koniecznie zabierz swoje dziecko, by mogli się spotkać i poznać. To nie ty będziesz trenował, lecz Twoje dziecko więc to ich relacja jest tutaj najważniejsza. Podczas spotkania zadawajcie pytania na najróżniejsze tematy z zaproponowanych powyżej. Najlepiej wcześniej przygotujcie kartkę z pytaniami (Ty i Twoje dziecko osobną), żeby podczas spotkania móc rozmawiać o konkretach. Życzę każdemu, by przygoda ze sportem z młodzieńczych lat przełożyła się na szczęście i satysfakcję w dorosłym życiu.

Jeśli szukasz trenera pracującego na Podbeskidziu (Bielsko-Biała, Ustroń, Cieszyn) – zadzwoń. Jeśli mieszkasz w innym rejonie Polski – również zadzwoń, być może będę mógł Ci polecić któregoś z moich znajomych trenerów.

Trener Marcin: 669 700 241

Trening na wakacjach

Trening na wakacjach, świadome odpoczywanie i aktywna regeneracja, czyli jak wypoczywać, by być wypoczętym?

336 godzin. Dwa tygodnie. Tyle trwa urlop przeciętnego Polaka pracującego na etacie, niezależnie czy jest to prezes przedsiębiorstwa, pani na kasie, czy dyrektor marketingu. Tyle mniej więcej czasu w ciągu roku ma pracownik na regenerację, odstresowanie, naładowanie baterii (odnowienie zapasów energetycznych organizmu), nabranie dystansu, odpoczynek i nowe motywacje. Mówimy tu o każdym pracowniku bez względu, czy jego praca wiąże się z pasją i każdego dnia z czystą przyjemnością wstaje z łóżka, czy raczej jest to codzienna katorga. Dla każdego z nas czas urlopu jest kluczowy. Odpoczynek jest konieczny, żeby dobrze to znaczy efektywnie funkcjonować w pracy i w życiu codziennym. Dlatego tak ważne jest zadanie sobie pytania: Jak wypoczywać, żeby być wypoczętym? Poniżej opisuję kilka sprawdzonych sposobów na to, by te dwa tygodnie wykorzystać maksymalnie, to znaczy jak najlepiej naładować baterie na cały rok.

2. Pijąc cudze zdrowie psujemy własne.

Alkohol jest smaczny (wręcz przepyszny), łagodzi obyczaje, rozluźnia, zawiera resweratrol i świetnie wpływa na nerki. Tak, tak. Wszyscy, którzy rozpoczynają dzień w hotelowym basenie z drinkiem w formule all inclusive, to sobie powtarzają. Spójrzmy jednak prawdzie w oczy. Jeśli chcesz zregenerować swoje ciało i umysł podczas urlopu, nie nadużywaj alkoholu. Alkohol, co potwierdza wiele badań, ma negatywny wpływ na organizm: obniża zdolności motoryczne, upośledza koordynację wzrokowo-ruchową (co przekłada się bezpośrednio na możliwość doznania kontuzji), ma fatalny wpływ na sen (a konkretnie fazę snu REM), odwadnia i obniża tempo syntezy mięśni, więc fatalnie wpływa na regenerację. Wiem, że to dla wielu z Was może to wydawać się bardzo kontrowersyjne, ale bądźcie mądrzy i nie pijcie.

3. Urlopowa dieta, dietka, dietunia…

Cheat meal może przynosić wymierne korzyści podczas funkcjonowania na diecie. Pamiętajmy tylko, że cheat meal to meal, a nie week. Podczas urlopu na każdym kroku uwodzeni jesteśmy wszechobecną dostępnością słodkości, fast foodów i innych rzeczy, które ciężko nazwać jedzeniem, bo nie odżywają organizmu. Bardzo łatwo jest się zapomnieć, złamać, zniechęcić, a przecież nie po to jedziemy na wakacje, by zaprzepaścić to, nad czym pracowaliśmy przez cały rok. Co w takim razie zrobić?

Warto przed wyjazdem sprawdzić jakie lokalne produkty oferuje nam kraina, do której się wybieramy. Być może będziemy mieli na wyciągnięcie ręki najsłodsze pomidory na świecie, figi będą spadały z drzew, świeże ryby same wskakiwały na talerz, a oliwa najlepszego gatunku lać się będzie strumieniami. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że tak się stanie. Warto zatem odwiedzić małe gospodarstwa, targi, babunię na straganiku, rybaka wracającego o świcie z połowu i rozsmakować się w lokalnych przysmakach, zamiast analizować nowe smaki lodów Magnum.

Takie podejście do jedzenia, nie tylko uchroni przed pokusami, ale wzbogaci wewnętrznie, bo dzięki temu będziemy mieli okazję poznać kulturę i zwyczaje regionu, po którym podróżujemy.

1. Eksperymentuj z ruchem.

Przeanalizuj swoją rutynę treningową. Być może jesteś sportowcem trenującym kilka godzin dziennie, może amatorem sportów sylwetkowych z trzema godzinami w tygodniu na siłowni, zapaloną fanką zumby w piątkowe wieczory, albo porannym biegaczem. To nieważne. Zastanów się, nad tym, gdzie trenujesz, o której godzinie, jak intensywnie, ile razy w tygodniu i zmień to. Taka zmiana przyniesie wiele korzyści:

  • przełamanie stagnacji. Każdy organizm przyzwyczaja się do danego rodzaju wysiłku, co nazywamy adaptacją organizmu. Wszystko jest ok, do czasu, gdy widoczne są efekty. Jednak takie przyzwyczajenie może prowadzić do stagnacji, zastoju, kontuzji i pogorszenia wyników. Nawet najmniejsza zmiana, działa stymulująco na nasz organizm i z pewnością przełoży się bezpośrednio na wyniki.
  • zmiany w planie treningowym pomagają w utrzymaniu motywacji na wysokim poziomie. Oczywiście w każdym sporcie bardzo ważna jest powtarzalność i dobrze zaprojektowany plan treningowy, jednak taka zmiana może uchronić cię przed znudzeniem i utratą motywacji.
  • będzie stymulowała neurony do tworzenia nowych dendrytów — połączeń między nimi, które są kluczowe dla przyswajania i przetwarzania informacji. Ponieważ im więcej dendrytów, tym Twój mózg jest sprawniejszy, komórki lepiej komunikują się między sobą, jesteś bardziej efektywny zarówno na sali treningowej, jak i w biurze.

Teraz pewnie zastanawiasz się, jak to zrobić? Nic prostszego. Poniżej kilka przykładowych rozwiązań:

  • spróbuj nowej dyscypliny sportu. Jeśli regularnie trenujesz w fitness clubie, podczas urlopu nie szukaj hotelu z najlepiej wyposażoną siłownią. Zastanów się nad lokalnymi atrakcjami sportowymi. To może być świetny czas na poprawę koordynacji podczas nauki nurkowania, jazdy na nartach wodnych, chodzenia na linie. Możesz popracować nad siłą w nogach podczas wycieczek górskich, biegania na piasku. Słońce i wysoka temperatura to idealny czas na rozciąganie, wszelkiego rodzaju ćwiczenia mobility i jogę. Nawet jeśli nie chcesz dokonywać tak dużych zmian, samo przeniesienie się z bieżni na trawę w przypadku biegacza przyniesie pozytywne skutki.
  • zmień porę treningu. Jeśli trenujesz wieczorami, spróbuj treningu o wschodzie słońca. Takie rozwiązanie, podczas upalnego urlopu, może się okazać szczególnie przydatne.
  • eksperymentuj z ilością i intensywnością. Jeśli trzy razy w tygodniu po 8 godzinach siedzącej pracy zajeżdżasz się w crossfit boxie na treningu o wysokiej intensywności, spróbuj podczas urlopu ruszać się jednostajnie i spokojnie cały dzień (spacer po plaży z żoną + pływanie + gra w piłkę z dzieckiem + aktywne ćwiczenia rozciągające).

4. Szalone noce

Długie rozmowy z przyjaciółmi, imprezy, tańce, hulanka i swawola, a rano budzik, bo trzeba wstać na śniadanie — wszystko pięknie, ale mam bardziej szaloną propozycję na spędzanie nocy. Urlop to idealny czas, by sprawdzić własny czas snu, czyli ilość snu potrzebną do zregenerowania konkretnego organizmu. Długość snu jest uwarunkowana między innymi genetycznie, jedni będą się naturalnie wybudzać po 6 godzinach, inni po 9. Warto sprawdzić ile czasu Ty potrzebujesz, by zregenerować swój organizm. Najprostszym sposobem jest położenie się spać po zmroku, bez wcześniejszego patrzenia się w niebieskie światło (telewizor, telefon, tablet) i bez budzika. No i tak przez tydzień lub dwa śpimy sobie spokojnie, budzimy się spokojnie i od tego czasu wiemy, ile snu potrzebujemy na regenerację.

Nie ma nic ważniejszego niż sen dla odpowiedniej pracy systemów: neurologicznego, endokrynologicznego, odpornościowego, a nawet pokarmowego. To właśnie zdrowy sen polepsza pamięć i zdolności myślenia, ma pozytywny wpływ na wyniki sportowe, nastrój, poziom energii i zwalcza stres i depresję. Więc wyśpij się podczas urlopu.

5. Odstawienie elektronicznych rozrywek na rzecz analogowych.

6-8 (słownie: sześć do ośmiu) godzin dziennie przeciętny Polak patrzy w ekran (telewizor, smart fon, tablet, komputer) podczas pracy, zabawy i rozwijania kontaktów międzyludzkich. Nie będę rozpisywał się o negatywnym wpływie niebieskiego światła na organizm ani wyższości kontaktów międzyludzkich nad milionem folołersów na Instagramie, bo to każdy wie. Chcę jedynie zaproponować choćby częściowe odstawienie telefonu, telewizora, komputera. W zamian tego weźmy książkę, karty, mankalę, szachy, scrabble, kości, grę planszową, strategiczną, ponieważ wzmocni to relacje z rodziną, przyjaciółmi i będzie stymulowało mózg do innej aktywności (o dendrytach pisałem już wcześniej).

Podsumowanie, czyli czy to się tak da?

Od kilku lat wraz z rodziną podczas każdego, nawet krótkiego urlopu, wprowadzamy powyższe zasady. Jedne bardziej, inne mniej — to wszystko zależy od warunków. Na przykład: dwa lata temu podczas objazdowej wycieczki po Europie postanowiłem zrobić tyle pompek ile kilometrów — udało się, a szło w tysiące; w tym roku moja dziewczyna codziennie wraz ze wschodem słońca robiła trening na 1000 schodów, choć w ciągu roku nie biega; z każdych wakacji przywozimy zapasy lokalnej żywności na cały rok (przetwory i inne smakołyki), w tym roku padło na wspaniałą oliwę ręcznie tłoczoną z domowego gospodarstwa znalezionego przypadkiem podczas wycieczki; nasz syn (nastolatek!) odstawił telefon na cały urlop; no i w tym roku całą rodziną nauczyliśmy się stać na rękach, bądź głowie. Wszystko się da pod warunkiem, że jasno postawimy sobie cele i zawczasu przygotujemy się do ich realizacji.

Chciałbyś jak najlepiej wykorzystać urlop, ale nie wiesz jak zabrać się do efektywnego eksperymentowanie z treningiem

ZADZWOŃ: 669-700-241

Jestem trenerem personalnym, specjalistą od treningu kattlebells, siłowego, sportów walki i mobility.
Pomagam swoim podopiecznym w powrocie do formy po kontuzjach i budowaniu zdrowej sylwetki na lata.
Pracuję na terenie całego Podbeskidzia (Ustroń, Cieszyn, Bielsko-Biała).
Obóz biegowy w górach (Ustroń)

Obóz biegowy w górach (Ustroń, Beskid Śląski)

„Biegam, bo lubię” więc pewnego dnia wstaję z fotela, wkładam sportowe buty i lecę w świat nie zastanawiając się, czy „biegam, bo umiem”. W zupełności zgadzam się z tym, że bieganie to jedna z najbardziej pierwotnych form ruchu i ma niezwykle korzystny wpływ na zdrowie fizyczne i psychiczne, jednak zanim wyruszymy w biegową trasę, warto zastanowić się nad stanem własnego ciała i własnej wiedzy na temat samego biegu, by nie zrobić sobie krzywdy. Od lat pracuję z biegaczami i bardzo cieszę się, że nareszcie udało się stworzyć formułę na zdobywanie odpowiedniej i kompletnej bazy wiedzy potrzebnej do uprawiania sportów biegowych. Pierwszy raz w Ustroniu (a bardziej w tej górzystej jego części), organizujemy dla wszystkich biegaczy obóz biegowy w górach. Zapraszamy biegaczy bez względu na staż biegowy, poziom wytrenowania, wiek i płeć. Obóz biegowy w górach to trzy dni optymalnie dopasowanego treningu biegowego wraz z warsztatami z treningów uzupełniających takich jak joga dla biegaczy, kettlebell, rolowanie mięśni, z których każdy profesjonalista i amator z pewnością skorzysta. Treningi i warsztaty prowadzone będą pod okiem profesjonalnych trenerów, którzy są specjalistami w swoich dziedzinach.

specjalistyczny oboz biegowy w gorach(ustron, bielsko-biala) przygotowany z mysla o amatorach i profesjonalistach. W ramach obozu szkolenia z zakresu techniki biegowej, treningu uzupelniajacego, kettlebell, mobility i joga dla biegaczy
specjalistyczny obóz biegowy w górach (ustroń, bielsko-biała) przygotowany z myślą o amatorach i profesjonalistach. W ramach obozu biegowego szkolenia z zakresu techniki biegowej, treningu uzupełniającego, kettlebell, mobility i joga dla biegaczy

Technika biegowa

Podstawowym warsztatem obozu biegowego będzie oczywiście… technika biegowa. Uniwersalność biegu polega na tym, że można go stosować niemal w każdych warunkach (wiosną na stadionie, latem w górach, zima na schodach w bloku, a jesienią w parku, lub w dowolnej innej kombinacji), a biegać każdy może, pod warunkiem, że umie. Na obozie zajmiemy się właśnie umiejętnościami takimi jak technika zbiegów i podbiegów (czyli jak mądrze ogarnąć góry), slow jogging i trucht (tak, to dwie zupełnie inne dyscypliny biegu), nauczymy jak planować trening interwałowy i rytmowy. Omówimy również zupełne podstawy takie jak technika biegowa, której elementy to odpowiednie stawianie i ułożenie stóp, sylwetka biegowa, ustawienie miednicy, nachylenie tułowia względem podłoża oraz praca barków i rąk.

Kettlebell jako trening uzupełniający

Nie ma biegania bez specjalistycznych ćwiczeń uzupełniających, które mają na celu wzmocnienie całego ciała. Tutaj jedną z metod, którą zaproponujemy na obozie biegowym, będą ćwiczenia wielostawowe (to znaczy, że podczas wykonywania jednego ćwiczenia staramy się uruchomić jak najwięcej mięśni w naszym ciele) z wykorzystaniem odważników kulowych zwanych kettlebels. Trening kettlebells jest niezwykle efektywny i praktyczny, ponieważ po nauczeniu się poprawnej techniki podstawowych ruchów możemy wykonywać go samodzielnie w domu, jako uzupełnienie biegania. Dzięki temu, że ćwiczenia z odważnikami kulowymi kettlebell angażują prawie wszystkie partie mięśni w ciele, poprawia się siła, wytrzymałość mięśniowa i koordynacja, czyli abc skutecznego treningu. Trenuj mądrze, to znaczy nigdy nie lekceważ treningów uzupełniających.

Mobility, joga dla biegaczy, rolowanie jako formy regeneracji okołotreningowej

Bardzo często pod wpływem zmęczenia połączonego z wybuchem endorfin po treningu biegowym zapominamy o najważniejszym, czyli regeneracji. Należy pamiętać lub wyryć to sobie na czole, że regeneracja jest nierozłącznym elementem życia każdego sportowca. To właśnie dzięki mądrej regeneracji (która ma na celu rozwiązywanie problemów związanych z wadliwymi wzorcami ruchowymi i przetrenowaniem oraz poprawienie mobilności i zakresu ruchu w stawach, mięśniach i przyczepach) zapobiegniesz kontuzjom, nadmiernemu zmęczeniu, wypaleniu się itp. Na obozie biegowym w Ustroniu nauczymy się podstawowych technik rolowania przy użyciu rolera i piłeczek oraz omówimy wstęp do ćwiczeń mobilizacyjnych dla biegaczy na podstawie jogi.

Informacje o obozie biegowym:

kiedy: 21-23 sierpnia 2017
gdzie: Ustroń (Beskid Śląski, niedaleko Bielska-Białej i Cieszyna, OW Kolejarz)
promocyjna cena: 549 zł
ilość miejsc ograniczona!
zapisy: Anna Sikora (660 530 907)

Pakiet obozowy zawiera:

– noclegi (dwie doby hotelowe)
– wyżywienie gluten free (śniadanie i obiadokolacja)
– ognisko z pieczeniem kiełbasek (impreza integracyjna)
– odnowa biologiczna (basen z hydromasażem, kąpiel perełkowa, sauna zewnętrzna i fińska, siłownia, basen zewnętrzny z podgrzewaną wodą)
– pakiet powitalny
– konsultacje z profesjonalnymi trenerami
– górska wycieczka biegowa
– Techniki biegowe (codzienny poranny rozruch, nauka techniki biegowej)
– warsztaty rolowania (rozluźnianie mięśniowo-powięziowe po treningu)
– warsztaty mobility dla biegaczy (elastyczność mięśni, ścięgien, więzadeł i stawów)
– trening specjalistyczny kattlebells (wykorzystanie odważników kulowych w treningu biegowym)
– certyfikat ukończenia warsztatów

Trenerzy:

Anna Sikora: Dyplomowana nauczycielka wychowania fizycznego, trener personalny, instruktorka biegania z 20-letnim doświadczeniem. Utytułowana biegaczka górska. Zdobywczyni tytułu The Fittest Woman in Beskidy.
Jej talent pedagogiczny i wiedza z zakresu techniki biegowej pomógł już wielu osobą w nauce prawidłowego biegania i wykształcił kilka znanych osobowości biegowych.

Marcin Koszczyński – Instruktor Ketllebell Polskiego Stowarzyszenia Kettlebell i Fitness. Posiada uprawnienia instruktora Polskiego Związku Muaythai oraz międzynarodowe uprawnienia trenerskie federacji WMC oraz IFMA. W swoich treningach wykorzystuje elementy jogi, gimnastyki sportowej i podnoszenia ciężarów. Zdrowe ciało to ruch i dieta, dlatego wśród swoich podopiecznych promuję zdrowe i świadome odżywianie.

Ewelina  Zbijowska Hatala – trener personalny i instruktorka fitnessu i kulturystyki Jako uczestniczka maratonów górskich oraz zapalony skiturowiec zna smak pasji i rozumie, czym jest uzależnienie od aktywności. Jako właścicielka cudownego uśmiechu potrafi stopić największe śniegi w czasie treningów, a ekipę zarazić dobrą energią i pozytywnym nastrojem. Założycielka prężnie działającej grupy biegowej BB Runners.
Specjalistka od ultramaratonów i maratonów górskich, na swoim koncie ma takie wyróżnienia jak: 1 lokata w But 60 2015r, 3 lokata Ultra Babia x1, Bieg 7 Dolin, Bieg Wielkoluda, The Nort Face Lavaredo Ultra trial (wchodzi w skład ULTRA TRIAL WORLD TOUR) czy Ultrafatra.

Jeśli z jakichś powodów nie możesz przyjechać na obóz, ale chcesz uzupełnić swoją rutynę treningową o ćwiczenia uzupełniające, koniecznie zadzwoń i umów się na trening personalny.

zadzwoń: 669-700-241